Kolory Dziwierza

   Konspekt autorskiego wykładu/warsztatu Małgorzaty Szyszki w ramach organizowanej przez Fundację "Flower of Life" Fiesty Kolorów i Dźwięków (13.05 -15.05.2005).
   Zastanawiając się nad znaczeniem KOLORU w teatrze oraz działaniach parateatralnych np. warsztatach aktorskich, reżyserskich, ale także podczas pracy terapeutycznej przyszły mi na myśl dwa teksty. Pierwszy z nich, pozornie nie jest związany z działaniami teatralnymi. Mam na myśli traktat: "O duchowości w sztuce" W. Kandyńskiego. Drugi M. Czechowa "O technice aktora" można uznać wręcz za szkoleniowy-instruktarzowy pokazujący jak tworzyć - budować teatr. Oba z nich posłużyły mi do ułożenia cyklu ćwiczeń teatralnych pozwalających przedstawić rolę KOLORU w sztuce teatralnej.
   Może zacznę od drugiego z nich autorstwa M. Czechowa, w którym przedstawiono różne sposoby prowadzenia próby teatralnej. Trzeci sposób nazywano: DZIAŁANIEM Z OKREŚLONYM ZABARWIENIEM. Co dla autora oznacza akt ZABARWIENIA?
   Zabarwienie jest to nadanie gestowi uczuć, emocji np. podnosimy i opuszczamy rękę - jest to zwykły gest. Gest ten, tak jak każda inna czynność znajduje się w gestii naszej woli. Jeżeli chcemy możemy zrobić go z określonym ZABARWIENIEM. M. Czechow proponuje barwę: OSTROŻNOŚCI. Podczas wykonywania go wg autora powinien pojawić się tzw. duchowy odcień. Odcień ten to uczucia, które jawią się artyście jako: LEKKIE i CIEPŁE lub też CHŁODNE i ZAMKNIĘTE.
   Tutaj należy zauważyć zbieżność pomiędzy określeniami używanymi w trakcie prowadzenia próby teatralnej a opisującymi znaczenie koloru w malarstwie. Dla W. Kandyńskiego, użycie KOLORU w malarstwie jest tym, czym dla M. Czechowa GEST. Kolor w malarstwie przyjmuje określone formy, ma swój dynamizm, może być LEKKI i CIEPŁY lub też CHŁODNY i ZAMKNIĘTY. Jednym z zadań koloru jest wywołanie uczyć - emocji u jego odbiorcy.
   A, przecież w pracy teatralnej i terapeutycznej chodzi o to by wywołać - skontaktować się z uczuciami. Mogą nam w tym pomóc KOLORY oraz GESTY teatralne.
   Śledząc "język" koloru, jego wpływ na kompozycje i percepcje możemy przełożyć go na "język" teatru, w ten sposób staramy się go głębiej poznać. Kolory tak jak gesty mogą być CHŁODNE lub CIEPŁE. Co za tym idzie mogą kierować naszą uwagę do wewnątrz lub na zewnątrz, mogą także mieszać kierunki działań. Używając koloru, zamykając go w odpowiedniej formie takiej jak np trójkąt, koło, prostokąt itd. dodając mu odpowiedni odcień świadomie kreujemy przedstawianym światem.
   Powstaje pytanie o sens kreacji?
   Kandyński nazywa ten sens ZASADĄ WEWNĘTRZNEJ KONIECZNOŚĆI, czyli użyciem harmonii form opartej na zamierzonym WZRUSZENIU LUDZKIEJ DUSZY.
   Co to oznacza - oznacza tylko tyle, albo aż tyle, że nie istnieją formy nieznaczące, nie ma źle narysowanych rysunków, namalowanych obrazów. Każdy z nich niesie informację, przesłanie, posiada duszę. Tylko od nas zależy czy chcemy je odczytać.
   Im więcej będziemy wiedzieli o użytym KOLORZE, FORMIE, w którą został włożony, PRZEDMIOCIE, KIERUNKU-RUCHU, tym więcej będziemy mogli powiedzieć o świadomej i nieświadomej duszy artysty.
   Czemu ma służyć ta wiedza?
   Na to pytanie, każdy sam musi odpowiedzieć.
   Od wielu lat prowadzę warsztaty teatralne DZIWIERZ dla młodzieży z tzw. grup ryzyka ich wychowawców, opiekunów. Także od paru lat reżyseruję spektakle z aktorami zawodowymi, studentami, dziećmi. Jestem przekonana, ze istnieje wspólny cel dla artysty, aktora, reżysera, scenografa oraz nauczyciela, terapeuty, wychowawcy. Celem tym jest próba werbalnego i pozawerbalnego skontaktowania się z drugim człowiekiem, wymiana doświadczeń, poznanie jego świata zewnętrznego i wewnętrznego.
   Mam nadzieję, że pomocne w procesie komunikacji będą ćwiczenia teatralne oparte na technice M. Czechowa i filozofii koloru W. Kandyńskiego.

   Małgorzata Szyszka



   Teatr jako dialog ze światem

   "Bardzo łatwo jest marzyć o zrobieniu czegoś sięgającego głęboko. Znacznie trudniej jest rzeczywiście zrobić coś, co sięga głęboko"
J. Grotowski - cytat z książki Thomasa Richardsa - "Pracując z Grotowskim, nad działaniami fizycznymi"

   Sięgając do źródeł rozumienia pojęcia teatr: mogę powiedzieć, że teatr służy społeczności lokalnej integrując ją, dostarczając rozrywki a także przeżyć "metafizycznych". Celem teatru było przeżycie katharsis, czyli oczyszczenia, która kojarzy się nam ze stanem zdrowienia. Warunkiem "katharsis" jest zaistnienie dialogu. Jeżeli teatr zdefiniujemy jako syntezę sztuk, to możemy powiedzieć, że dialog następuje na wielu poziomach: werbalnych i pozawerbalnych. Mówimy o dialogu jako wymianie doświadczeń, opinii. Dialog zakłada jednak wzajemne zainteresowanie osób, które się porozumiewają. Zakłada także wspólne poznanie świata nas otaczającego. Poszerzanie naszej wiedzy, wymiana kulturowa powoduje zmianę obowiązujących norm. Norm, które dyktują zmiany w metodach terapeutycznych.
   Jeżeli w ten sposób zdefiniuję poszczególne pojęcia tematu, to mogę powiedzieć, że teatr nie jest, jak i jest terapią.
   W moim wystąpieniu podam kilka przykładów różnych metod pracy teatralnej jak audiowizualnej, które pomogły uczestnikom oraz prowadzącym we wzajemnym zrozumieniu. Opiszę prowadzone przez siebie projekty oraz opowiem o indywidualnych losach ich uczestników. Zaprezentuję słuchowiska radiowe zrealizowane przez młodzież z ośrodków szkolno-wychowawczych, krótkie filmy mówiące o przełamywaniu barier kulturowych, a także o długim procesie walki z chorobą psychiczną.
   W każdym z tych przypadków nastąpiła wymiana zdań, doświadczeń, chęć porozumienia. Przyznam się jednak, że zawsze broniłam się przed nazwaniem moich zajęć terapeutycznymi. Ponieważ ich celem nie jest zdrowienie chorej jednostki. Celem jest sam proces spotkania dwóch światów: wzajemne porozumienie, nawiązanie dialogu, który może mieć wymiar terapeutyczny, ale nie musi, bo tak na prawdę, w teatrze nie wiadomo, czy leczony jest uczestnik, czy też prowadzący. Ja ten proces nazywam poszukiwaniem "dziwierza". Celem moich zajęć jest oswoić - zaakceptować "swojego jak i cudzego dziwierza", spotkać się z nim, poznać na tyle ile pozwoli, nauczyć się z nim żyć, współpracować.
   Dlatego zapytana: teatr czy terapia, odpowiem TEATR jako nieustanny proces poznania CZŁOWIEKA, ŚWIATA we wszystkich jego najjaśniejszych jak i najciemniejszych barwach. W teatrze zawsze mamy prawo do negatywnego osądu, pomyłki, niezgody, niesprawiedliwości. Techniki, którymi się posługuje oraz maska, jaką nam nakłada jest bezpiecznym schronieniem każdego aktora - człowieka.

   Małgorzata Szyszka